WOŁCZYN '2013: Relacja z diecezjalnego spotkania Grup Modlitwy Ojca Pio - przeczytaj !!!


Jednym z impulsów powstania Grup Modlitwy Ojca Pio było wezwanie ówczesnego papieża Piusa XII. Pod koniec II wojny światowej Ojciec Święty prosił wszystkich wierzących o modlitwę w intencji pokoju, a do kapłanów apelował, by uczyli swoje owieczki wspólnotowej modlitwy, która jest potężną bronią przeciwko przemocy. Ponad siedemdziesiąt lat później czciciele św. Pio z Pietrelciny z diecezji kaliskiej spotkali się w kościele św. Teresy w Wołczynie, by ponownie odpowiedzieć na apel papieża, tym razem Franciszka, wzywającego świat do modlitwy o pokój na całym świecie, a szczególnie w Syrii i Ziemi Świętej. Było to jednocześnie doroczne spotkanie tych grup w naszej wspólnocie diecezjalnej pod hasłem ,,Błogosławieni, którzy uwierzyli".

Jezus w twoim sercu

Franciszkańską modlitwę o pokój zwaną ?Prostą Modlitwą" przypomniał ojciec Waldemar Korba, proboszcz parafii NMP Niepokalanie Poczętej w Wołczynie. - Panie, uczyń mnie narzędziem Twego pokoju ? rozpoczął Ojciec Proboszcz modlitwę wzywającą pomocy Ducha Świętego opartą właśnie na tych prostych wezwaniach, a wraz z nim czciciele ojca Pio prosili, by Pan pomógł im nieść pokój i miłość tam, gdzie panuje nienawiść, radość tam, gdzie panuje smutek, nadzieję tam, gdzie panuje rozpacz, czy światło tam, gdzie są ciemności.

Przykład na każdy czas

Ojciec Tomasz Duszyc, krajowy asystent Grup Modlitwy Ojca Pio przypomniał okoliczności powstania grup i mówił wiele o tym, że ten Kapucyn jest dla nas wciąż aktualnym przykładem wzrastania w wierze. Przede wszystkim ojciec Pio miał osobistą relację z Jezusem, w modlitwie nie wymyślał dla Niego wielu chwalebnych tytułów, ale zwracał się po prostu po imieniu, prosto i szczerze z wszystkim tym, co go dotykało. Ta relacja ojca Pio z Jezusem była pełna miłości i zmusza nas do stawiania sobie najważniejszych pytań: czy ja kocham mojego Pana, czy modlę się i przyjmuję sakramenty z miłości do Niego, czy ze strachu przed wiecznym potępieniem lub podtrzymując tradycję? Ważne u Świętego założyciela grup modlitwy było też zapatrzenie na krzyż, przyjęcie cierpiącego Chrystusa i jednoczenie się z Nim. Nie można przy tym zapomnieć, że ojciec Pio przeżywał relację z Jezusem w Kościele, mimo że ten zabraniał mu czasowo spowiadania, publicznego sprawowania Eucharystii i kierownictwa duchowego. To Kapucyna bardzo bolało, ale nigdy się nie zbuntował i nie odwrócił od Kościoła, cały czas pozostał wierny i do dzisiaj uczy nas pokory oraz przypomina, że przecież Kościół to żywe Ciało Jezusa. Ten przykład jest nam szczególnie potrzebny teraz, gdy coraz większym echem odbijają się nagłaśniane przez media skandale wokół duchowieństwa; gdy coraz częściej papież i biskupi przepraszają za grzechy i błędy duchownych.

Umiłowanie Eucharystii

Na sprawowane przez ojca Pio Msze Święte ciągnęło tak wielu wiernych, bo biło z niego wewnętrzne światło i umiłowanie Eucharystii. Dlatego ten Święty wskazuje nam też sposób przeżywania Najświętszej Ofiary i zaprasza do jak najczęstszego w niej uczestniczenia. Ponadto wskazuje na Maryję, jako tę, której możemy się zawierzać w każdym czasie. Właśnie przez wstawiennictwo Matki Bożej czciciele św. Pio modlili się Różańcem, który poprowadził ks. Michał Świgoniak. Oprócz wspólnotowej intencji o pokój na świecie, każdy mógł w koszyczku zostawić kartkę ze swoimi prośbami i podziękowaniami, a było ich naprawdę dużo. Podczas Eucharystii, której przewodniczył ks. bp Edward Janiak, Ordynariusz przypomniał, że wokół Kapucyna, zarówno za życia, jak i po śmierci, często pojawiały się kontrowersje aż do kanonizacji, której dokonał w 2002 roku Jan Paweł II. Członkowie GMOP dziękowali Księdzu Biskupowi za szczególne błogosławieństwo i złożyli mu życzenia imieninowe, a także wyrazili wdzięczność i obiecali szczególną modlitwę ojcu Waldemarowi Korbie, który świętował 25 lat swojej profesji zakonnej.

Głosić Bożą miłość

Ojciec Tomasz zaznaczył też, że wszyscy jesteśmy posłani, by głosić Dobrą Nowinę i przekazywać innym wiarę, jednak nigdy nie może to być chęć nawracania i upominania ,,na siłę", wytykania błędów i grzechów, ale zawsze głoszenie, że Jezus dla nas, z miłości, zwyciężył śmierć. Dawać świadectwo pełnej miłości relacji z Jezusem, a wtedy ludzie wokół nas zaczną ogrzewać się w świetle Ewangelii płynącym z naszego życia.

***
W drugiej części spotkania ks. Marcin Wiśniewski, diecezjalny egzorcysta uwrażliwiał wszystkich na zagrożenia duchowe, bo nie są one obce nawet świętym, przecież sam ojciec Pio walczył intensywnie z pokusami. By pamiętać, że wszyscy jesteśmy grzesznikami, ale Bóg w swoim miłosierdziu przytula nas zawsze i wynosi do godności niewiele mniejszej od aniołów (Ps 8). Spotkanie zakończyła Koronka do miłosierdzia Bożego oraz oddanie czci relikwiom ojca Pio.

Nad całością czuwał nasz diecezjalny asystent GMOP ks. Krzysztof Śliczny.

Tekst: Anika Djoniziak ("Opiekun")