"Droga światła" - scenariusz nabożeństwa paschalnego


Droga Światła (Via Lucis) to wielkanocne nabożeństwo, wzorowane na Drodze Krzyżowej (Via Crucis). Polega ono na przeżywaniu 14 stacji - spotkań Chrystusa Zmartwychwstałego z uczniami i służy przeżywaniu tajemnic paschalnych. Gdyby Droga Krzyżowa naprawdę kończyła się na stacji XIV, zatrzymując nas przy pogrzebie Pana Jezusa, rzeczywiście bylibyśmy godni politowania. Jezus żyje!!! Niech fakt Zmartwychwstania Chrystusa, da nam słabym ludziom: radość, nadzieję i siłę.


Porządek nabożeństwa Drogi Światła:

1. Procesja z paschałem i śpiew pieśni wielkanocnej na rozpoczęcie Drogi światła, np. "Zwycięzca śmierci..."

2. Ustawienie i okadzenia paschału (dekorację mogą tworzyć wiosenne krzewy kwitnące, 14 świeczek odpalanych kolejno od paschału, krzyż z czerwoną stułą)

3. Znak krzyża i pozdrowienie

4. Krótkie wprowadzenie w znaczenie nabożeństwa

5. Nabożeństwo Drogi światła:

A) Śpiew kapłana: Światło Chrystusa. Wierni: Bogu niech będą dzięki!

B) Zapalenie świecy (1, 2, 3 itd. do 14) od paschału

C) Zapowiedź kolejności i tytułu spotkania ze Zmartwychwstałym

D) Kapłan: Witaj Jezu Chryste Zmartwychwstały.
Wierni: Boś przez krzyż i zmartwychwstanie swoje świat odkupić raczył.

E) Fragment Ewangelii

F) Rozważanie

G) Śpiew pomiędzy poszczególnymi spotkaniami (stacjami):
"My jesteśmy na ziemi światłem Twym /x2.
Aby ludzie widzieli dobre czyny w nas i chwalili Ojca, który w niebie jest" /x2

6. Na zakończenie rozważań: Ojcze nasz...

7. Modlitwa zmartwychwstańcza

8. Błogosławieństwo

9. Pieśń na zakończenie nabożeństwa, np. "Otrzyjcie już łzy płaczący..."


Droga światła

Spotkanie 1
Jezus tryumfuje nad śmiercią (Mt 28, 1-7)

Z Ewangelii według św. Mateusza:

Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby umarli. Anioł zaś przemówił do niewiast: "Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał.

Rozważanie:

Droga Krzyżowa rozpoczyna się skazaniem Jezusa na śmierć. Początkiem Drogi Światła jest zwycięstwo nad śmiercią. Jezus zapowiadał, że Zmartwychwstanie. A jednak, kiedy umierał na krzyżu nikt już o tym nie pamiętał. Ci, którzy byli blisko Mistrza skupili się na płaczu, cierpieniu, rozpamiętywaniu zawiedzionych nadziei, że nie powstanie Królestwo, o którym Chrystus opowiadał. Jezu, naucz mnie słuchać Ciebie, a nie moich lęków, obaw i frustracji.

Spotkanie 2
Niewiasty i uczniowie przy pustym grobie (J 20, 1-9)

Z Ewangelii według św. Jana:

A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: "Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono". Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.

Rozważanie:

Uczniowie idąc do Jezusowego grobu martwili się, w jaki sposób odsuną kamień. Przemawiała przez nich autentyczna troska. Chcieli być przy swoim Mistrzu nawet po Jego śmierci. A tymczasem w miejscu gdzie miał spoczywać Jezus wszystko okazało się nie tak jak to sobie wyobrażali uczniowie. Ciała Mistrza nie było. Bóg wiele razy stawia nas w zaskakujących sytuacjach. A może inaczej ? wiele razy czujemy się zaskoczeni i bezradni, gdy sprawy obierają zupełnie niespodziewany kierunek. Jezu, pomóż mi być bardziej otwartym na Boskie plany i nie odbierać je jak atak na moją osobę.

Spotkanie 3
Zmartwychwstały Jezus ukazuje się Marii Magdalenie (J 20, 11-18)

Z Ewangelii według św. Jana:

Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc. A kiedy [tak] płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa - jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: "Niewiasto, czemu płaczesz?" Odpowiedziała im: "Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono". Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: "Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?" Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: "Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę". Jezus rzekł do niej: "Mario!" A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: "Rabbuni", to znaczy: Nauczycielu! Rzekł do niej Jezus: "Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: "Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego". Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: "Widziałam Pana i to mi powiedział".

Rozważanie:

Dlaczego pierwszą osobą, której ukazał się Jezus, była Maria Magdalena? Nie cieszyła się ona dobrą opinią, często wpadała
w niemałe tarapaty, i to z własnej winy. A jednak Jezus podał jej dłoń odciskając w ten sposób na jej życiu silne piętno. Pomógł jej przetrwać wszystkie życiowe burze, a ona Mu tego nie zapomniała. Była z Nim do końca. Kiedy wydawało się, że wszystko stracone, czuwała przy Jego grobie. Odważnie przyznawała się do Zbawiciela, nawet w sytuacjach, kiedy mogło to oznaczać poważne kłopoty. Jezu, pomóż mi odłożyć na bok fałszywą dumę i przyjmować pomoc w momentach, gdy jest mi ona potrzebna. Pomóż mi nie zapomnieć o tych, którzy podali mi rękę
w najtrudniejszych chwilach.

Spotkanie 4
Zmartwychwstały Jezus objawia się uczniom na drodze do Emaus ( Łk 24, 13-19.25-27)

Z Ewangelii według św. Łukasza:

Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak, że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: "Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?" Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: "Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało". Zapytał ich: "Cóż takiego?" Odpowiedzieli Mu: "To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. 21 A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli".
Na to On rzekł do nich: "O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?" I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.

Rozważanie:

Uczniowie szli do Emaus bardzo zdenerwowani. Słyszeli już niepokojące wieści o tym, że grób, w którym spoczywał Jezus jest pusty. Ktoś robił sobie żarty, przeniósł Mistrza w inne miejsce bez ich wiedzy? O co mogło chodzić? Na pewnym etapie drogi do uczniów dołączył Jezus. Zaczął wypytywać, co się stało, a nawet tłumaczyć im pisma mówiące o Zmartwychwstaniu. Ale oni mimo to nie rozpoznali swojego Mistrza. Tak bardzo byli skupieni na sobie, na swoim cierpieniu, na obietnicach królestwa, które dał im Jezus, że nie dostrzegli największego cudu w historii ludzkości. Jezu, otwórz moje oczy na cuda, które dokonujesz. Jestem ich świadkiem wielokrotnie w ciągu każdego dnia. Pomóż, aby nie umykały one oczom wpatrzonym we własne odbicie.

Spotkanie 5
Uczniowie rozpoznali Pana przy łamaniu chleba (Łk 24, 28-35)

Z Ewangelii według św. Łukasza:

Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: "Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił". Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: "Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?"
W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: "Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi". Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

Rozważanie:

To zastanawiające, że uczniowie poznali Jezusa dopiero na łamaniu chleba, czyli wspólnym ucztowaniu. Wygodnie jest powiedzieć: ?Bóg jest wszędzie. W chmurce, w kwiatku, na łące." I idziemy na łąkę, wąchamy kwiaty, patrzymy w chmury. Tylko, czy poznajemy w ten sposób Boga? Czy może skupiamy się na sobie i swoich potrzebach, podobnie jak uczniowie idący do Emaus. Jezu, pomóż mi poznawać Ciebie poprzez wspólne ucztowanie - najlepszą i najprostszą z możliwych dróg.

Spotkanie 6
Zmartwychwstały Jezus ukazuje się uczniom w Wieczerniku (Łk 24, 36-43)

Z Ewangelii według św. Łukasza:

A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: "Pokój wam!" Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: "Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam". Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: "Macie tu coś do jedzenia?" Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec nich. Potem rzekł do nich: "To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach". Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma, i rzekł do nich: "Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni mocą z wysoka".

Rozważanie:

Kiedy Jezus ukazał się uczniom w wieczerniku wśród nich przeważały dwa odczucia: strach oraz niedowierzanie. Bardzo się dziwię jak oni mogli tak reagować na wiadomość, że we wspaniały sposób wypełniło się wszystko, o czym mówił im Mistrz. Dziwię się, a jednocześnie nie mam pewności jak ja bym się zachował. Jezus odpowiedział na lęki i niepokoje uczniów prostym ?Pokój Wam". I spokojnie pokazał im przebite ręce, nogi oraz bok. Jezu... Tym razem Ci podziękuję. Za niewyczerpaną wyrozumiałość, jaką masz do mojej małej wiary i wielkich słabości.

Spotkanie 7
Jezus przekazuje uczniom władzę odpuszczania grzechów (J 20, 19-23)

Z Ewangelii według św. Jana:

Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: "Pokój wam!" A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: "Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam". Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: "Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone,
a którym zatrzymacie, są im zatrzymane".

Rozważanie:

W pewnym momencie do radości ze Zmartwychwstania musi dołączyć poczucie odpowiedzialności. Odpowiedzialności za nowy świat. Śmierć została pokonana, otworzył się zupełnie nowy rozdział. Jezus, Bóg ? człowiek, wypełnił swoją misję. Teraz czas na każdego z nas. Czas czynienia rzeczy wielkich. Jezus przekazał uczniom władzę odpuszczania grzechów. Ktoś może zapytać czy takie zadanie nie przerasta możliwości rodzaju ludzkiego. Przerasta z pewnością. Ale czy nie jest to wielki zaszczyt, wielka radość, ogromna duma? Jezu, dziękuję Ci za wielkie zaufanie, za wielkie rzeczy, które czynisz dla mnie, ale również za wielkie dzieła, które mogę czynić za Twoim pośrednictwem.

Spotkanie 8
Zmartwychwstały Jezus umacnia wiarę Tomasza (J 20, 24-29)

Z Ewangelii według św. Jana:

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: "Widzieliśmy Pana!" Ale on rzekł do nich: "Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę". A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz [domu] i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: "Pokój wam!" Następnie rzekł do Tomasza: "Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż [ją] do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym!" Tomasz Mu odpowiedział: "Pan mój i Bóg mój!" Powiedział mu Jezus: "Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli".

Rozważanie:

To jeden z bardziej znanych i jeden z piękniejszych fragmentów Ewangelii. Początkowe zwątpienie Tomasza, a później pełne zawierzenie. Zanim jednak to się wydarzyło Ewangelista zwrócił uwagę, że gdy pojawił się Zmartwychwstały Tomasza nie było razem z uczniami. Dołączył dopiero później. Stąd, kiedy inni już uwierzyli i żyli radością Zmartwychwstania on nie mógł zaufać. Regularne pielęgnowanie wiary jest bardzo ważne. W przeciwnym razie zostaniemy w tyle. Inni będą się zachwycać swoją więzią z Bogiem i deszczem spływających łask, a my nie będziemy rozumieli, o czym oni mówią. Jezu, pomóż żebym zawsze trwał przy Tobie ze słowami na ustach ?Pan mój i Bóg mój."

Spotkanie 9
Zmartwychwstały Jezus ukazuje się uczniom nad Jeziorem Tyberiadzkim (J 21, 1-9.13)

Z Ewangelii według św. Jana:

Potem znowu ukazał się Jezus nad Morzem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: "Idę łowić ryby". Odpowiedzieli mu: "Idziemy i my z tobą". Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili. A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: "Dzieci, czy macie, co na posiłek?" Odpowiedzieli Mu: "Nie". On rzekł do nich: "Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie". Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. (...) A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli żarzące się na ziemi węgle, a na nich ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: "Przynieście jeszcze ryb, któreście teraz ułowili". Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości, sieć się nie rozerwała. Rzekł do nich Jezus: "Chodźcie, posilcie się!" Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: "Kto Ty jesteś?", bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im - podobnie i rybę. To już trzeci raz, jak Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.

Rozważanie:

Jezus pojawił się jak zawsze ? niespodziewanie, i jak zawsze w trudnym momencie. Uczniowie ? zawodowi rybacy, pomimo starań, nie złowili żadnej ryby. Kiedy zanurzyli sieci tam gdzie wskazał im Zmartwychwstały wielkość połowu przeszła wszelkie ich wyobrażenia. Jezus w ten sposób spokojnie przygotowywał swoich uczniów do głoszenia Dobrej Nowiny, czyli łowienia ludzi. Nad Jeziorem Tyberiadzkim odbyła się próba generalna. Zbawiciel pokazał uczniom, że zapał, chęci, siła, dobry sprzęt to nie wszystko. Potrzeba jeszcze zawierzenia Temu, który ich posyła. Jezu, spraw żebym pamiętał ? cokolwiek zamierzam robić w imię głoszenia Dobrej Nowiny musi być poprzedzone osobistą rozmową z Tobą i zgodne z tym, co nauczałeś.

Spotkanie 10
Zmartwychwstały Jezus powierza Piotrowi swój Kościół (J 21, 15-17)

Z Ewangelii według św. Jana:

A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: "Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?" Odpowiedział Mu: "Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham". Rzekł do niego: "Paś baranki moje!" I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: "Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?" Odparł Mu: "Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham". Rzekł do niego: "Paś owce moje!". Powiedział mu po raz trzeci: "Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?" Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: "Czy kochasz Mnie?" I rzekł do Niego: "Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham". Rzekł do niego Jezus: "Paś owce moje! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz". To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzekł do niego: "Pójdź za Mną!"

Rozważanie:

Dlaczego Piotr? Słuszne pytanie. Niejednokrotnie Zbawiciel widząc jego poczynania mógł tylko złapać się za głowę. Apostołowi brakowało siły, odwagi. Całkowicie zawiódł w sytuacji kryzysowej, kiedy Jezus został schwytany i skazany na śmierć. A jednak Zmartwychwstały wskazał Piotra, jako przywódcę. Apostoł miał w sobie autentyczny zapał, iskrę ? nawet najwięksi krytycy nie mogą mu tego odmówić. Czysto ludzkie słabości i wynikające z nich porażki niwelował chęcią działania i całkowitym zawierzeniem Mistrzowi. To przecież Piotr na jedno słowo Jezusa wyszedł z łodzi na wzburzone morze. Panie, spraw abym nie bał się zaufać Tobie. Zaufać bezgranicznie.

Spotkanie 11
Rozesłanie uczniów (Mt 28, 16-20)

Z Ewangelii według św. Łukasza:

Jedenastu zaś uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: "Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata".

Rozważanie:

Uczniowie Zbawiciela. Słabi, tchórzliwi, nie do końca przekonani do tego, co się wydarzyło w ostatnich dniach życia Jezusa i po Zmartwychwstaniu, a już na pewno niewiele z tego rozumiejący. I ich właśnie Zmartwychwstały wysłał na świat, aby głosili Dobrą Nowinę. Ktoś może powiedzieć, że ten pomysł z góry skazany jest na porażkę. A jednak uczniowie poradzili sobie w sposób imponujący. Jezus zapewnił, że jest z nimi, że dana Mu jest wielka władza, a oni idą po krańce ziemi w Jego imieniu. I to wystarczyło. To sprawiło, że Ewangelia dotarła do najbardziej odległego zakątka Ziemi. Jezu, dziękuję Ci za Twoich uczniów, dzięki którym usłyszałem Dobrą Nowinę.

Spotkanie 12
Wniebowstąpienie (Dz 1, 6-11)

Z Dziejów Apostolskich:

?Gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi". Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: "Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba".

Rozważanie:

Ten moment musiał kiedyś nastąpić. Jezus nie zostawił człowieka, ale dał mu możliwość działania, kontynuowania zbawczej misji. Apostołowie do końca nie rozumieli jej sensu. Pytali Zmartwychwstałego: ?Kiedy przywrócisz Królestwo?" A przyszedł czas, że to oni mieli budować Królestwo Boże na Ziemi. Kiedy Jezus wznosił się do Nieba jego uczniowie długo patrzyli się w górę. Gdy chwila ta się przedłużała aniołowie zapytali ich: ?Czemu stoicie i wpatrujecie się w Niebo?" Jezus poszedł do domu Ojca, Wy zostaliście na Ziemi. Nie traćcie cennego czasu. Nie oglądajcie się w przeszłość, ponieważ do Was należy przyszłość. Przepraszam Cię Panie, że często jestem taki bezradny, opieszały, bo tak mi jest po prostu najwygodniej.

Spotkanie 13
Oczekiwanie z Maryją na Ducha Świętego (Dz 1, 12-14)

Z Dziejów Apostolskich:

Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej. Przybywszy tam weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, Jakub i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda, [brat] Jakuba. Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego.

Rozważanie:

Mistrz, który miał zdobyć władzę i stworzyć Nowe Królestwo zginął w haniebny sposób. Po trzech dniach Zmartwychwstał. Nakazał najbliższym iść na cały świat i głosić Ewangelię. A potem wstąpił do Nieba. W życiu każdego z uczniów Jezusa ten okres musiał być prawdziwą rewolucją. Wspomniane wyżej wydarzenia rodziły radość, uczucie nadziei, ale również niepokój o przyszłość, strach, niepewność. Okres rewolucji zawsze jest dla człowieka trudny, bez względu na to czy oznacza zmianę na lepsze czy na gorsze. Uczniowie razem z Maryją przeżyli ten okres w pełnej jedności, trwając na modlitwie. I to jest wzór, z którego należy czerpać. Jezu, dziękuję Ci za ludzi, których stawiasz na mojej drodze. Pomóż mi zachować z nimi jedność, w każdym momencie mojego życia.

Spotkanie 14
Zesłanie Ducha Świętego (Dz 2, 1-6)

Z Dziejów Apostolskich:

Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku.

Rozważanie:

Trwanie w jedności przyniosło wielkie plony. Uczniowie otrzymali Ducha Świętego. Otrzymali dar mówienia językami, aby każdy naród mógł poznać Jezusa. Otrzymali również poczucie siły i pewności, aby z mocą głosić Dobrą Nowinę. Mam w sobie chęć głoszenia Jezusa. A nie potrafię tego robić. Nie potrafię przekazać miłości Zbawiciela nawet tym ludziom, którzy porozumiewają się w tym samym języku, co ja. Co z tego, że rozumieją oni doskonale, co do nich mówię, skoro moje czyny zaprzeczają słowom. Duchu Święty, przyjdź. Przyjdź i zabierz moją słabość, niewiarę, brak pewności i spraw abym był silny w słowach oraz potwierdzał ich autentyczność w czynach.


Ojcze nasz...


MODLITWA ZMARTWYCHWSTAŃCZA

Módlmy się:

Zmartwychwstały Jezu Chryste,
który jesteś Drogą, Prawdą i Życiem,
spraw, byśmy wiernie żyli
duchem Twego Zmartwychwstania.
Odnów nasze serca.
Naucz nas umierać samym sobie,
abyś Ty i tylko Ty w nas pozostał.
Uczyń nas znakiem Twej miłości,
co przemienia i przekształca.
Zechciej posłużyć się nami
w odnowie społeczeństwa,
abyśmy głosząc Twoje życie
i Twoją miłość,
doprowadzili wszystkich do Twego Kościoła
Przyjmij te prośby Panie Jezu,
który żyjesz i królujesz z Bogiem Ojcem,
w jedności Ducha Świętego,
jako Bóg na wieki wieków. Amen.


Błogosławieństwo liturgiczne


Pieśń na zakończenie nabożeństwa: "Otrzyjcie już łzy płaczący..."